Podniecenie

Któregoś wieczora po powrocie do domu, kiedy brałam prysznic pocierałam się kostką mydła między nogami, i to mnie bardzo podnieciło. Miałam, ku swej wielkiej radości, prawdziwy orgazm. Poczułam się wyzwolona — tak naprawdę wyzwolona. Na skinienie palca mogłam sama się zaspokoić seksualnie. Tamtej nocy masturbowałam się prawie do świtu, wciąż od nowa, ciesząc się z każdego kolejnego orgazmu i wszystkiego, co się z tym łączy. Nadal często to robię. Czasami po prostu siedzę przed telewizorem, wkładam dłoń w majtki i dochodzę do końca. Raz nawet robiłam tak na oczach mojego chłopaka, który przyjął to doskonale. Był zaskoczony, ale bardzo podniecony. Wyciągnął swego koguta, zaczął się onanizować i zaraz sperma poleciała na dywan. Nie wstydzę się przyznać do masturbacji. Uwielbiam to i robiłabym wszędzie, i na czyichkolwiek oczach. Myślę, że bardziej odpychający jest bunt przeciwko masturbacji, niż samo masturbowanie się.”

Did you enjoy this post? Why not leave a comment below and continue the conversation, or subscribe to my feed and get articles like this delivered automatically to your feed reader.

Comments

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)